czwartek, 10 lutego 2011

Mapa do bogactwa - Metody Osiągnięcia Rentierstwa


Źródło obrazka: formandfunction.com

Ci z was, którzy są moimi stałymi czytelnikami kojarzą pewnie notkę o Procencie Składanym, w której wspominałem, że 74% najbogatszych ludzi Ameryki to biznesmeni, 17% to inwestorzy a 9% to samozatrudnieni. Dzisiaj, gdy jestem bogatszy o nową wiedzę i doświadczenia (rok 2010 był dla mnie rokiem intensywnego działania i sporego boomu) chciałbym rozwinąć tę kwestię oraz odpowiedzieć na jedno podstawowe pytanie: Jak to wszystko ma się do polskich realiów rynkowych?

Wiadomo: Ameryka Ameryką a Polska Polską. Rynek amerykański jest inny, ponieważ inna jest też mentalność przeciętnego obywatela co niesie ze sobą poważne konsekwencje ekonomiczne.

W notce pt "Jak zostać Rentierem" napisałem....jak zostać Rentierem ;-) Notka ta pomaga nam dowiedzieć się, ile musimy zgromadzić środków aby osiągnąć ten piękny status. W kolejnych notkach wspominałem o różnych drogach osiągnięcia tego kapitału. Potem jednak napadło mnie na notki z serii Zarządzanie Czasem, Motywacja i Refleksje Frocha. Później zająłem się rozkręcaniem smallbiznesu w dziedzinie article marketingu i notki dot. osiągania statusu rentiersta znowu odsunęły się w II ćwierć Macierzy Eisenhowera. Mam nadzieję, że dziś nadrobię te braki. Do dzieła więc, gdyż jak to powiedział mój kumpel dzwoniąc do mnie o czwartej rano "szkoda dnia"!

Ale zaraz, Froch, ale o czym Ty mówisz? Nawijałeś o jakichś bredniach, może po krótkim wstępie przejdziesz do meritum? Jakie braki chcesz nadrobić?

Braki w wiedzy o dochodzeniu do statusu rentierstwa, o których wspominałem nim pobłądziłem w lesie dygresji ;-)

O ile pamiętacie przedstawiona wcześniej notka o rentierstwie proponuje następującą metodę dochodzenia do rentierstwa:

Metoda Ciułania - czyli grosz do grosza i będzie Rentierosza. Aby zostać Rentierem możesz pobawić się w ciułanie każdego grosika! Nic prostszego: pracujesz na etacie w jakiejś większej np. międzynarodowej machinie. Jako pracownik otrzymujesz wynagrodzenie w postaci comiesięcznej pensji. Część z tego przejadasz, część oszczędzasz i lokujesz, tak długo aż nie uzbierasz odpowiedniej kwoty. Czy ta metoda jest dobra? Pewnie, że tak. Ma jednak - jak każda inna metoda - swoje wady i zalety.

Zalety: Jeżeli przestrzegasz wszelkich norm bezpieczeństwa i nie robisz głupot, to Twój progres będzie stabilny.

Wady: Czas! Dochodzenie do rentierstwa tą drogą może trwać nawet 20 lat!

Jest to dobra metoda, ale nie każdemu chce się czekać ćwierć życia na to co piękne. Zdradzę wam wielką tajemnicę. Rentierem można zostać BEZ posiadania takowej kwoty. Wystarczy też zbudować system biznesu, który będzie Cię utrzymywał. Chciałbym przedstawić kilka typów biznesów, które może rozkręcić każdy nieubezwłasnowolniony i pełnoletni Polak.

Przykłady biznesów z części B Kwadrantu Przepływu Pieniędzy.

Biznesy Bezkapitałowe - czyli smallbiznesy, których założenie NIE wymaga kapitału - przynajmniej w dużych ilościach. Co jest ich wadą? Ogromne ilości czasu, które mogą pochłaniać. Przykładem tego typu interesu są wszelkiego rodzaju serwisy oparte na article marketingu jak np. Portal Zaradni.pl


Zalety: Brak wymogu posiadania wkładu własnego i co za tym idzie brak ryzyka kapitałowego. Jest to dobry sposób na stworzenie dochodu pasywnego. Ciekawa alternatywa nie tylko dla osób zaczynających przygodę z budowaniem dochodu pasywnego.

Wady: Czasem czasochłonne :-/ Zyski wcale nie muszą być duże i a ich osiągnięcie wymaga pewnej wiedzy dot. działania przeglądarek internetowych i zasad rządzących internetem.


Smallbiznesy "teczkowe" - czyli wszelkiego rodzaju pośrednictwa, MLMy, których głównym założeniem jest zdobycie sieci stałych klientów lub sieci dystrybucyjnych. Pojawiają się pewne koszty (Utrzymanie takiego biznesu jest tanie - koszty można bez problemu zamknąć w kwocie 800 zł na każdy miesiąc prowadzenia działalności) i wymaga pewnej inwestycji wstępnej (od 0zł do nawet 600 zł) ale zyski też są spore i zależą w 100% od Twojej efektywności.


Zalety: Jeżeli masz w sobie to "coś" zostaniesz milionerem w ciągu roku.

Wady: Jeżeli nie masz w sobie tego "czegoś", nic nie osiągniesz. Poza tym rozkręcenie tego interesu w Polsce może być o tyle trudne, że w polskiej postsocjalistycznej mentalności chororynkowej nie ma miejsca na zakupy u pośredników i dystrybutorów MLM.

Działalność gospodarcza osoby fizycznej lub osoby prawnej - Mówię tu o klasycznym biznesie wymagającym budowy odpowiedniego systemu, inwestycji finansowej, sporej gotówki i odpowiedniego kapitału społecznego. To już wyższa szkoła jazdy, tylko dla największych kozaków. Na razie nie będę rozpisywał się zbyt szczegółowo na ten temat, ponieważ w najbliższej przyszłości mam zamiar naprawdę obszernie opisać prowadzenie tego typu działalności.

Zalety: szansa na naprawdę duży zysk. Jeżeli osiągniesz sukces w działalności tego typu, będziesz nie tylko bogaty ale też osiągniesz duży prestiż.

Wady: Podobno 90% firm upada w pierwszym roku działalności. 70% z tych firm, które przetrwały pierwszy rok, upada w ciągu następnego roku. Co to oznacza? Że tylko 3% założonych firm przetrwa na rynku więcej niż 2 lata. Nie wiem na ile realne są te statystyki ale pewnie nie odbiegają zbyt daleko od prawdy. Założenie firmy to duże ryzyko bez gwarancji zwrotu włożonego kapitału.


Strategia Mieszana: Wiadomo - mix wszystkich powyższych. Strategia dla wszystkich fanów tzw. zraszacza lub marketingowej sikawki. Moim zdaniem jest to zbyt ryzykowne i utrudnia korzystanie z Zasady Pareto.

Zalety: Dywersyfikacja strumienia dochodu gwarantuje w miarę stabilny Cashflow. Dodatkowo należy zauważyć, że uniezależnienie się od jednego źródła dochodów pozwala na względne poczucie bezpieczeństwa.

Wady: Walka na zbyt dużą liczbę frontów utrudnia skuteczne działanie. Osobiście jestem wielkim przeciwnikiem stosowania Strategii Mieszanej. Żeby było śmiesznie, przyznam się, że nie mogę przestać jej stosować.

To wszystko brzmi jak pseudomarketingowy bełkot. Jakieś konkrety?

Wiem, że zastanawiacie się, dlaczego nie napisałem wiele o konkretnych zyskach, dlaczego ten wpis nie odpowiada na fundamentalne pytanie biznesu "Ile?". Dlaczego nic o tym nie wspominam?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta i mniej enigmatyczna niż mogłoby się wydawać. Po prostu nie jestem w stanie odgadnąć ile TY na tym zarobisz. Wiem, ile ja jestem w stanie z każdego źródła "wycisnąć". To ile Ty "wyciśniesz" zależy od Twoich umiejętności, talentów i wiedzy. Jedyną drogą by się przekonać jest...podjęcie wyzwania i założenie własnego biznesu.

Nie da się określić, która droga jest najlepsza. To kwestia całkowicie indywidualna. Każde z przedstawionych typów biznesu ma swoje Pros&Cons. Twój wybór powinien być determinowany przez Twój charakter, profil inwestycyjny, dostępności zasobów finansowych, czasowych, wielkości kapitału społecznego oraz poziomu akceptowalnego ryzyka.


Źródło obrazka: 3.bp.blogspot.com


Założyłem własny biznes, osiągnąłem dochód pasywny, jestem Rentierem. Co dalej?

Istnieje pewne zagrożenie, z którego musisz zdawać sobie sprawę: co się stanie, jeżeli taki biznes padnie? Przestajemy być Rentierami a to boli. Co wtedy? Zaśpiewasz sobie "Rentierem byłem ale utyłem"? Dlatego też, nawet jeżeli już jest się Rentierem, warto to swoje Rentierstwo zabezpieczyć i budować dodatkowe źródła dochodu, które wesprą nas w sytuacji, gdyby inne miały zawieść.

Mam na myśli marketingową strategię Wodospadu, której przeciwieństwem jest wspomniana w poprzednich akapitach Strategia Mieszana. Problematyka ta została poruszona przez Roberta G. Allen (autora książki „Jak pomnożyć źródła swoich dochodów”, polecam!). W swojej książce Robert porównuje Rentiera do żonglera, który ma kijki, na których kręcą się talerzyki. Żongler rozkręca pierwszy talerz, potem drugi, potem trzeci. Od czas do czasu dogląda pozostałych talerzy czy przypadkiem nie zwalniają tempa. Tak też powinno się postępować z biznesem każdego rodzaju. Rozkręcam pierwszy, potem jak mogę to drugi i trzeci. Cały czas doglądam talerzy (biznesów), które rozkręciłem wcześniej.

Koniecznie zapoznaj się z Teorią Finansowego Samochodu.

Biznesu nie prowadzi się dla jaj .

I jeszcze jedno słowo na koniec: założenie interesu może spowodować (1)osiągnięcie sukcesu lub (2) klęskę finansową. Być może niewiele się zmieni gdyż (3) biznes będzie przynosić zyski podobne do tych, które osiągasz w tej chwili. Otwarcie własnego biznesu to naprawdę poważne wyzwanie. Jest to rzecz niełatwa przeznaczona tylko dla naprawdę zdeterminowanych ludzi, którzy mają jakieś pojęcie na ten temat.

Jeżeli tak bardzo chcesz zacząć od zaraz, rozkręć najpierw jakiś biznes bezkapitałowy, ewentualnie zdobądź doświadczenie w prowadzeniu biznesu "teczkowego".

Jeżeli po przeczytaniu tej notki chcesz założyć biznes, to bardzo się cieszę i życzę Ci powodzenia, pamiętaj jednak o napisie, który figuruje na samym dole bloga:

Uwaga
Autor korzysta z wszystkich przedstawionych tu reguł a swoje twierdzenia opiera na swoim własnym doświadczeniu. Treść bloga stanowi osobiste przemyślenia autora a sam blog jest wyrazem jego OPINII na niektóre tematy. Autor nie ponosi odpowiedzialności za skutki korzystania z narzędzi opisywanych na blogu.


Co to oznacza? Że cokolwiek robisz lub nie robisz, konsekwencje (te dobre i te złe) spadają na Ciebie. Potencjalne zyski również ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witam.

Zachęcam wszystkich do komentowania. Krytyka jest wyjątkowo mile widziana. Zastrzegam sobie prawo do moderacji komentarzy, które łamią zasady dobrego wychowania.